Dlaczego Twoja dziewczyna stała się zołzą?

Mężczyzno!

Dzisiaj chcę pomóc wszystkim facetom, którzy przypadkiem szukają odpowiedzi na powyższe pytanie. Jeśli czujesz się coraz mniej komfortowo w swoim związku, bo z Twojej superlaski zrobiła się hiperultramaxi małpa to dobrze trafiłeś. Piszę ten tekst nie tylko w oparciu o swoje doświadczenia, ale także wyciągam wnioski z opowieści znajomych i mniej znajomych.

Przede wszystkim uprzedzę najważniejsze pytanie:

Czy to Twoja wina? Prawdopodobnie TAK. 

Przejdźmy razem przez kilka objawów i przyczyn tego przykrego stanu. Może dzięki mnie nagle uderzy w Ciebie boski promień olśnienia i w tydzień wygonisz wredotę z Twojej ekstra panny.

Zachowania, które powinny dać Ci do myślenia:

  • „nic, nie, spoko, dobrze, NIC, jest ok, super, git, nara” – jeśli Twoja kobieta nazbyt często obdarowuje Cię tymi półsłówkami o morderczym wydźwięku to wiedz, że coś się dzieje! Prawdopodobnie nie raz dałeś dowód na to, że nie potrafisz słuchać kiedy dziewczyna próbowała się przed Tobą uzewnętrznić. Jeśli po kilkudziesięciu szansach wciąż ją zlewasz lub spłycasz to o czym mówi (np. ona przez 23 minuty tonem niejednostajnym, wznoszącym się pieje o tym jaki jesteś wspaniały i jak bardzo Cię kocha a Ty kwitujesz to zimnym „daj spokój, nie przesadzaj” albo „idę do kibla”) no to halo, o czym tu godka! Pamiętaj, że jeśli kobieta chce Ci powiedzieć o swoich uczuciach, to choćbyś miał właśnie w głowie rozkminę czy pierdzisz przez sen i czy Hitler miał problemy z zaparciami to musisz przerwać i odwdzięczyć się jej taką samą miłosną epopeją. MUSISZ i koniec. Inaczej tylko pogłębisz małpostwo. Pamiętaj: kobieta = istota hiperuczuciowa. Kobieta chce i musi mieć jak najczęściej podane na tacy romantyczne flaki z miłosnym olejem, zakropione jakąś perwersją czy obietnicą tego co zrobisz z nią wieczorem.

  • nie mówi Ci już tak często, że Cię kocha – ma to związek z wcześniejszym podpunktem. Po takim wyznaniu kobieta oczekuje dokładnie tego samego. NIEDOPUSZCZALNY jest poniższy dialog.

„K: Nawet nie wiesz jak Cię kocham.

M: No ja Ciebie też, a co zrobisz dziś na obiad?”

Czy ja muszę to tłumaczyć? To po prostu wkurwia i tyle.

  • wrzuca smutne posty (smutny song podlinkowany z YouTube bez komentarza to to samo), oznacza Cię na różnych zdjęciach, lajkuje poradniki jak zachowywać się wobec kobiety/faceta w związku, często milczy, nie chce wytłumaczyć dlaczego i jest tak zamyślona, że smaruje chlebem masło – to jest bardzo proste i w zasadzie podświadome działanie. Nie do końca dzieje się to celowo. Uwierz, że kiedy do gry wkraczają hormony kobieta jest przez nie częściowo ubezwłasnowolniona. Takie „zabiegi” to próba zwrócenia na siebie Twojej uwagi w najprostszej formie. Coś w stylu: „Domyśl się sam, Ty Żłobie niemyty, że coś tu się jebie i to nie moja wina.”

  • inicjuje poważne rozmowy – jeśli kobieta mówi, że musicie poważnie porozmawiać, to znaczy, że coś NAPRAWDĘ leży jej na serduchu. Wiesz doskonale, że nasza ulubiona gra to „domyśl się!” więc skoro już wystawiamy kawę na ławę, to znaczy, że został Ci 1% nadziei i możliwe, że bardziej optymistyczne dla Ciebie byłoby dokonanie sepuku. Szczera rozmowa to bardzo niedoceniona forma porozumiewania się. W teraźniejszości wygrywają półsłówka i dziwne zachowania, które niczego nie wyjaśniają a jedynie pokazują, że jest źle. Jeśli już dochodzi między Wami do potyczki „face to face” to najlepiej włącz nagrywanie. Odsłuchuj to zawsze kiedy wystąpi jeden z wcześniejszych objawów, bo niemal zawsze chodzi o to samo. Co tam usłyszysz? Że się nie starasz jak na początku albo że w ogóle już tego nie robisz, że kwiatków nie przynosisz, że jej nie chwalisz, że nie doceniasz jej starań względem Ciebie a może i nawet ich nie zauważasz, że nie poświęcasz jej tyle uwagi ile potrzebuje, że nie zauważyłeś, że dla Ciebie schudła i zmieniła styl ubierania, że gadasz z jakimiś laskami a jej to bardzo śmierdzi, że czemu masz hasło w telefonie, że nie jesteś w 100% szczery, że jesteś zbyt oschły, że na randki jej nie zabierasz, że seksu za mało/dużo, że jest za szybki/wolny, że czemu nie kupujesz jej czekolady jak ma okres i nie przytulasz z całych sił kiedy jest smutna z nie wiadomo jakiego powodu. To wszystko to banały, które płeć żeńską bolą najbardziej. Ale te drobnostki z czasem stają się też najważniejsze i jeśli potykasz się na takich z pozoru błahych sprawach to nieunikniona jest zmiana w zachowaniu Twojej dziewczyny a nawet jej transformacja w rozwścieczoną Godzillę.

Jeśli uważasz, że najlepszym rozwiązaniem jest się rozejść, ponieważ Twoja połówka „cudów” wymaga to pamiętaj, że taka jest kobieca natura. Nie ułożysz sobie życia z żadną inną, bo prędzej czy później KAŻDA z nas potrzebuje tego samego. Także są jedynie dwie opcje wyboru: albo zmieniasz imię na Santo Pepito i zostajesz zakonnikiem w jakimś buszu albo modlisz się do Odyna czy innego Ozyrysa o nadnaturalną cierpliwość i redukujesz w swojej kobiecie poziom małpostwa do absolutnego minimum.

PS. Powyższe podpunkty mogą także stanowić wizję zbliżającego się okresu lub ciążę. Bądź czujny!

Comments

comments

komentarze 4

  • Gabriela napisał(a):

    Dokładnie to nie jest tak, że kobieta nie daje żadnych znaków, że coś jest na rzeczy. My dziewczyny zawsze potrzebujemy trochę zrozumienia ze strony partnera i jesteśmy w tych sprawach bardzo wymagające i jak się mówi, że musimy porozmawiać to nie o jakieś błahostce typu ładna dziś pogoda tylko np; co w naszym związku mi się nie podoba i czemu tak się dzieje. Więc panowie, którzy tego nie rozumieją nie są jeszcze na tyle dojrzali by mieć dziewczynę 🙂

  • SkylerBlu napisał(a):

    hahaha o matko ale świetnie napisane 😀 uwielbiam tą dozę humoru, szczerości a te porównania są po prostu genialne 😀 no co tu dużo mówić, niemal sama prawda, niemal ponieważ są typy dziewczyn które nigdy się nie wkurzają i nie potrzebują nawet szczerych rozmów czy specjalnie miłych gestów, znam kilka osób zadowalających się zdawkowymi spotkaniami czy będących z sobą przez strach przed samotnością, chociaż nie wiem na ile to można nazwać prawdziwym związkiem 😉 całkiem możliwe że kiedy zaczną pragnąć poważnej relacji wszystko się pozmienia i będzie jak w tym teksie 😀 Oby więcej takich wpisów 🙂

  • Veganlove napisał(a):

    Bardzo prawdziwy tekst, choć muszę przyznać, że taki facet to przysłowiowy idiota jeśli sam nie potrafi się domyślić, że coś jest nie tak…

  • Klaudia napisał(a):

    No to faceci mają wszystko podane jak na talerzu 🙂

Leave a Comment