Krótko o miłości.

Jest najlepszy.

Trzeźwy czy woodstockowo najebany – jest najlepszy. Zawsze będzie.

Ściska mnie w samym środku, w samym dołku kiedy patrzę na niego, myślę o nim, słucham go, dotykam czy całuję.

Te motylki rozpierdalają mi brzuch ilekroć On zabrzmi w mojej głowie.

Chyba jest większą częścią mnie i chyba nie jestem w stanie opisać tego w ludzkich słowach ile dla mnie znaczy. To są uczucia wyższe rangą.

Gdyby ktoś kiedyś dał mi możliwość cofnięcia czasu i naprawienia błędów z przeszłości to odmówiłabym ze strachu, że zrobię krok, przez który Go ominę.

Mówi się, że cuda się zdarzają.

Owszem.

On mi się zdarzył.

Comments

comments

Leave a Comment