Postaraj się i zrób jej dobrze…

… sobą. Swoim zachowaniem, nastawieniem. Nie tylko w seksualny sposób, choć to też zapewne jest mile widziane.

Chciałbyś wiedzieć co pomoże Ci lepiej się z nią dogadywać? Masz wątpliwości co do tego, czy faktycznie jest przy Tobie szczęśliwa? Chcesz pozbierać jakoś Wasz związek po ostatniej kłótni? Pozwól, że podpowiem Ci co wywoła szczery uśmiech na jej twarzy.

No dobra… Zatem powinieneś wyjąć z portfela magiczną kartę i oddać jej mówiąc: „Idź na zakupy, kupuj co chcesz”.

Żartowałam.

Może i są gdzieś na świecie dziewczyny typu „blaszka”, których facjata rozjaśni się na myśl o maratonie po galerii, ale większość prawdziwie zakochanych kobiet nie na to zwraca uwagę. Ważniejsze są rzeczy ZNACZNIE łatwiejsze, prostsze i w większości – darmowe.

To nie jest prawda, że kobiety kosztują i zubożają domowy budżet. Uważam to stwierdzenie za bardzo krzywdzące, bo sama po sobie wiem jak bardzo cieszą mnie drobnostki. Znam też uczucie zawstydzenia przy otrzymaniu czegoś drogiego i naprawdę Porsche z kokardką byłoby dla mnie konkretnym problemem, nie przyjemnością.

Co robić kiedy ona ostrzy na Tobie zęby, płacze, siedzi cicho w kącie pokoju, ukradkiem ociera twarz? Co robić kiedy kończy z Tobą rozmowę i przez resztę wieczoru się nie odzywa? Jak się zachować kiedy bez „dobranoc” odwraca się od Ciebie i zakrywa po uszy kołdrą?

Niezależnie od powodu jej złego nastroju – pokaż jej, że jesteś. Z nią i dla niej.

Może tylko tego potrzebuje? I nie, nie wystarczy, że siedzisz obok i przerzucasz bezmyślnie kanały w nowo kupionej cyfrówce. Wyłącz albo wycisz to pudło, posadź ją bliżej siebie, spójrz jej w oczy i pocałuj tak, jak za pierwszym razem. Potem przytul i po prostu głaszcz ją po włosach. Nie musisz o nic pytać, wygłaszać płomiennych przemówień ani wysilać bardziej swoich szarych komórek. To i tak już bardzo wiele. Bliskość niezakłócona przez nic innego. Niech nic nie zaprząta Twoich myśli oprócz niej. To da jej siłę i wiarę w to, że nie jest na świecie sama z tym wszystkim co każdego dnia nosi na swoich barkach.

Zrób jej ulubioną herbatę (na czerwone skarpetki Gargamela, na pewno wiesz, która to!), najlepiej w jej ukochanym kubku (jeśli aktualnie znajduje się w zmywarce to wiesz co robić) i przynieś jej to razem z ciepłym kocem. Potem schowaj się pod nim razem z nią i włącz Wasz ulubiony serial (chyba macie taki?) albo bajkę, którą kochała w dzieciństwie i po prostu bądź. Możesz nawet uciąć sobie drzemkę, to na pewno Ci wybaczy. 😉

Widziałeś rano, że ma wory pod oczami? Czyli nie mogła spać. Coś ją gryzło. Może Ty, może jej praca, ojciec, dziecko – nieważne. Zrób dla niej coś miłego. Bez pytania „co na śniadanie” skocz po ciepłe bułki i jej ulubiony pomarańczowy sok. Wyjeżdżasz pierwszy do pracy? Zostaw na siedzeniu jej auta różę/tulipana/lub inny wiecheć i rozkoszuj się później pełnymi miłości SMS-ami. Masz chwilę wolnego? Napisz jej jaka jest wspaniała i jak bardzo się cieszysz, że ją masz. Kobiety naprawdę potrzebują słów. Słów o takim samym wydźwięku jak „kocham Cię”.

Kobiety zawsze zwracają uwagę na szczegóły zależne od sytuacji.

Kiedyś po jazdach L-ką przyszłam do mieszkania straszliwie wkurviona. Zdenerwował mnie jakiś koleś, coś mi też tego dnia nie szło jeżdżenie po mieście, ogólnie jeden wielki stereotypowy poniedziałek. Wpadłam do chaty, On akurat dziargał jakieś prace remontowe. Zauważył (TAK! można wyczuć nastrój drugiej osoby samemu!), że coś jest bardzo nie tak i bez namysłu zapytał:

-Chcesz zapalić?

Ogólnie nie palę, chyba, że coś mnie bardzo gryzie albo potężnie wkurzy. To jedno pytanie rozładowało moje napięcie jakoś do połowy. Dokończył swego dzieła kiedy dał mi się wygadać a po wszystkim podszedł, pocałował i wrócił do roboty. To było tak naturalne i tak potrzebne w tamtej chwili. Wydawało mi się, że lepiej nie mógł się zachować dopóki nie zadał kolejnego pytania:

-Chcesz zjeść? Zamówimy coś na szybko.

ISN’T HE LOVELY? ISN’T IT ROMANTIC? Powiedzcie mi, czy to go wiele kosztowało? Czy to kosztowałoby wiele Ciebie? To takie zwykłe zachowanie, ale pokazujące, że jest ktoś kto dobrze nas zna i w dobry sposób tę wiedzę wykorzystuje. Tak robią przyjaciele. Najlepsi.

Czasem okaże się, że przyczyną jej dąsów, fochów i końca świata jesteś Ty (albo raczej Twoje zachowanie).

Są rzeczy, które bardzo kaleczą miłość kobiety i ją samą, jako człowieka. Nie jest to tylko zdrada jak większość myśli. To nie jest jedyna rzecz, która sprawia ból. Zdrada niszczy doszczętnie, to nie jest zranienie kogoś a zamordowanie w nim wszelkiej ufności, wiary, poczucia własnej wartość etc. Inne rzeczy, które zabierają jej radość (ale, nad którymi można spokojnie pracować i to naprawić) to na przykład to, że nie może na Ciebie liczyć. Zastanów się ile razy rozemocjonowana coś Ci opowiadała, a Ty skwitowałeś to zwykłym „mhmm”, gapiąc się nadal w ekran smartfona? Ile razy po poznaniu jej problemów stwierdziłeś, że nie wiesz co masz jej poradzić i zająłeś się czymś innym?

Jeżeli ktoś się przed Tobą uzewnętrznia to dlatego, że:

a) zaufał Ci;

b) jest to dla niego bardzo ważne;

c) chce, żebyś to właśnie Ty dzielił z nim to przeżycie.

Ignorując to niszczysz tę misternie plecioną nić zaufania. Ile takich nadszarpnięć jeszcze wytrzyma nim pęknie?

Inną rzeczą, która powoli ją niszczy jest na pewno Twoja niedbałość o ważne dla niej sprawy. Wizyty u jej rodziców, Wasza rocznica, jej urodziny, dzień kobiet, okazje bez okazji do ogarnięcia dla niej kilku kwiatków, brak Twojej obecności na jej publicznym występie, brak Twojego wsparcia w przedsięwzięciach, które ona podejmuje (choćby pomysł założenia firmy, napisania książki czy prowadzenie bloga). Interesuj się nią, z pełnym zaangażowaniem. Pamiętaj, że poza czubkiem Twojego nosa istnieje ogromny świat. Są tam ludzie, a wśród nich Twoja kobieta, która powinna być dla Ciebie najważniejszym punktem obserwacji. 

Kolejną sprawą jest to jak zachowujesz się wobec niej publicznie. Jak wyglądają Wasze relacje kiedy wokół kręcą się znajomi/rodzina? Czy potrafisz ją objąć przy wszystkich i sprawić, żeby zamiast być zazdrosną o inne dziewczyny to właśnie one były zazdrosne o nią – Twoją kobietę? Czy pomagasz jej rozkwitnąć? Dajesz jej wystarczająco dużo uwagi? Czy ukradkiem (i na trzeźwo, po pijaku to każdy się klei) łapiesz ją za rękę albo dajesz szybkiego buziaka w kark? Jak na nią patrzysz?

Jeśli Twoja kobieta czuje się przez Ciebie pominięta na pewno nie będzie między Wami kolorowo. Jeśli się wystroiła to dla Ciebie, nie dla koleżanek. Doceń to.

Troska, miłość i zainteresowanie w związku nie są i nie mogą być jednostronne.

Ostatnia sprawa: wysil się i spróbuj dostrzec co ona robi dla Ciebie. Jestem pewna, że ona pamięta o tym, że: wolisz tuńczyka w oleju a nie w wodzie; zauważyła, że oglądasz mecze piłki nożnej tylko jeśli gra reprezentacja Polski; widzi, że czujesz się skrępowany kiedy robi Ci zdjęcia; wie których spodni i bokserek nie lubisz i dlatego chowa je zawsze na sam spód szafy; pamięta, że nie lubisz zbyt dużo mleka do kawy i nie lubisz jak ktoś bierze łyk piwa z Twojej butelki. Nie zdziwi mnie też to, jeśli myśli bardziej o Tobie niż o sobie, gdy idzie na zakupy do sklepu a zamiast kupić sobie jakąś sukienkę to wydaje kasę na Twoje maszynki do golenia. To nie są sprawy, które kosztują majątek, ale mają ogromne znaczenie. Bo to świadczy o tym, że ktoś bardziej ceni Twoje zadowolenie, Twoją wygodę ponad siebie i swoje wymagania.

Doceń to i postępuj podobnie. Tu potrzeba tylko chęci i kreatywności.

Wtedy ona postara się, żebyś to Ty był najszczęśliwszym facetem na globie. Zawsze.

Bądź tu i teraz. Jutro się nie liczy, zapomnij o tym. Bądź z nią. Tutaj. Teraz.

A na koniec puśćmy w niepamięć fakt, że Brangelina się rozpadła i spójrzmy jak Pitt pokazał swoje prawdziwe męstwo w tej wypowiedzi. Szanuję w chu.

 

Comments

comments

Leave a Comment